Dla mnie jedyny minus jej treningów to występowanie ćwiczeń, które wymagają zachowania równowagi. Zawsze miałam z tym problem. Nawet po kilku tygodniach ćwiczeń potrafiłam się chwiać ćwicząc na jednej nodze, co doprowadzało mnie do szału. Zobaczymy jak będzie tym razem.
*
Po ostatniej przerwie w treningach we wtorek miałam zakwasy nawet po Skalpelu.
Pot się ze mnie lał w czasie treningu. Wczoraj dobiłam się podwójnie siłownią i boli mnie dzisiaj każdy centymetr ciała. Ale to nic, to nic dzisiaj robimy znowu Skalpel i Burpees. Muszę rozruszać mięśnie i pozbyć się zakwasów.
Nie odpuszczamy!:))
Jutro dzień BEZ pączka!
Heja!
Ciało idealne!!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz