sobota, 18 lutego 2017

1. Od kanapowca do "sportowca".

Im człowiek starszy tym trudniej ruszyć cztery literki z kanapy i zmotywować się do zmiany stylu życia. Osobiście przechodziłam kilka razy przez próbę zmiany nawyków, co kończyło się zawsze tak samo. Kilka miesięcy treningów i zdrowego odżywiania, brak motywacji, powrót na kanapę i efekt jojo. I mimo ogromnych wyrzutów sumienia, sięgałam po kolejne ciastko zapominając o tym ile wysiłku kosztowało mnie zrzucenie kilogramów.
Nie należę do osób otyłych. Moja budowa ciała zalicza się do normalnej. Nie mniej jednak posiadam miejsca, gdzie tkanki tłuszczowej jest więcej. I pomimo niskiej wagi ciało nie wygląda atrakcyjnie. 
Od września do grudnia ćwiczyłam regularnie, wyeliminowałam cukier i było na prawdę super. Boczki zaczęły znikać. Cellulit tak samo. Niestety podwyższone tempo w pracy i nadgodziny związane ze zbliżającym się okresem świątecznym sprawiły, że brakło mi sił na treningi. Do tego doszło pyszne świąteczne jedzenie i efekt jojo:( I tak się to za mną ciągnie do dziś. Niby ruszyłam dwa tygodnie temu z treningami, ale z kolei rozłożyła mnie choroba i znowu wymówka żeby odpuścić. 
Od dzisiaj koniec. Czas znowu zabrać się za siebie. Zaczynam pracę nad wymarzonym ciałem i do lata zamierzam mój cele osiągnąć. A później pociągnąć to jeszcze dalej. 
Nie ma co się ociągać. Choroba przechodzi, lato się zbliża! Zaczynamy!:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz